Tajemniczy krąg w gminie Sławatycze

Uroczysko Mucharyniec – tajemniczy krąg w gminie Sławatycze

W samym sercu gminy Sławatycze, na pograniczu Podlasia i Polesia, ukrywa się miejsce, które od lat budzi ciekawość i niepokój – uroczysko Mucharyniec (zwane także Muszaryńcem). To niezwykły, niemal idealnie okrągły, bezleśny obszar o powierzchni około 5 hektarów, otoczony pierścieniem bagien i torfowisk.

Miejsce to nie bez powodu owiane jest legendami i określane jako jedno z najbardziej tajemniczych zakątków województwa lubelskiego.

 

Legenda i tajemnicze opowieści

Według dawnych podań, na Mucharyńcu istniała niegdyś cerkiew, która zapadła się wraz z wiernymi, pozostawiając po sobie pustkę i złowrogą aurę. Inne historie wspominają o meteorycie, który miał spaść na to miejsce, zakłócając działanie kompasów i czyniąc je „przeklętym”. Są też tacy, którzy wierzą, że to teren cudownego objawienia – że właśnie tu ukazała się Matka Boska, pozostawiając odciski stóp na kamieniu.

Do dziś mieszkańcy okolicznych wsi mawiają, że w Mucharyńcu „złe licho miesza drogi” – łatwo się tam zgubić, a nawet najprostsza ścieżka potrafi nagle zniknąć.

 

Zjawiska i anomalie

Tajemniczości dodają zjawiska, które odnotowano na miejscu:

  • zakłócenia sygnału GPS i kompasów,
  • brak zasięgu telefonii komórkowej,
  • problemy z działaniem dronów – zawieszały się w powietrzu i nie reagowały na komendy,
  • zwierzęta omijające teren szerokim łukiem.

Nic dziwnego, że niektórzy nazywają Mucharyniec „polskim Trójkątem Bermudzkim”.

 

Przyroda i badania

Choć legendy dodają uroku, Mucharyniec to również fascynujący obiekt przyrodniczy. Jego genezę badają naukowcy z UMCS i Lubelskiego Uniwersytetu Mokradłowego. Analizy torfu wskazują, że wiek tego miejsca sięga tysięcy lat, a teoria o meteorycie raczej nie znajduje potwierdzenia. Uroczysko jest więc prawdopodobnie naturalnym tworem poleskiego krajobrazu – unikatową wyspą wśród lasów i bagien.

 

Jak dotrzeć do Mucharyńca?

Dostęp do uroczyska nie jest prosty – i może właśnie dlatego miejsce to wciąż emanuje aurą tajemnicy. Najłatwiej próbować od strony Sławatycz lub Sajówki, ale ścieżki urywają się w pobliżu kręgu. Resztę trasy trzeba pokonać pieszo, często przez podmokły teren. Warto zabrać ze sobą gumowce, mapę i kompas – bo na sygnał GPS nie ma co liczyć.

 

Dlaczego warto?

Mucharyniec to nie tylko atrakcja dla miłośników legend i zjawisk paranormalnych, ale też dla tych, którzy kochają dziką przyrodę i miejsca z dala od turystycznego zgiełku. To podróż w głąb natury – i w głąb tajemnic, których do końca nie potrafimy wyjaśnić.

 

Czy odważysz się odwiedzić miejsce, w którym GPS milczy, a ścieżki prowadzą donikąd?